W dzisiejszy piątek, na który przypada data 11 listopada, obchodzimy najważniejsze święto państwowe w ciągu całego roku; Narodowe Święto Niepodległości. Upamiętniamy w tym dniu 11 listopada 1918 roku, kiedy to Polska, odrodziła się po 123 latach niewoli.

W tym roku, obchodzimy 98 rocznice odzyskania przez Polski niepodległości. Warto w tym dniu przypomnieć sobie o historii kraju, w którym żyjemy.
Polska zniknęła z mapy świata w 1795 roku, kiedy Rosja, Prusy i Austria dokonały trzeciego rozbioru naszego kraju. Odzyskiwanie przez Polskę niepodległości było ciężkim, a także stopniowym procesem. Dopiero I wojna światowa dała ojczyźnie szansę na walkę, aż w końcu po 123 latach niewoli, 11 listopada 1918 roku Polska odzyskała wolność. Dzień odzyskania przez Polskę niepodległości upamiętnia przekazanie przez Radę Regencyjną władzy wojskowej Józefowi Piłsudskiemu. Marszałek został w tym dniu Naczelnym Dowódcą Wojsk Polskich. W ten sam dzień (11.11.1918), wojska niemieckie zaczęły wycofywać się z Polski. Dzień później, 12 listopada 1918 roku, Rada Regencyjna powierzyła Piłsudskiemu misję tworzenia niepodległego rządu.

Narodowe Święto Niepodległości, zostało ustanowione 23 kwietnia 1937 roku, a następnie zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945 roku. Przywrócono je w 1989 roku, jednocześnie ustanawiając ten dzień, dniem wolnym od pracy.
11 listopad 2016 roku, jest hucznie obchodzony również w Żywcu. W dniu tym, odbył się szereg uroczystości patriotycznych, a burmistrz wcześniej wspomnianego miasta – Antoni Szlagor – zwracał się do mieszkańców z apelem o wywieszenie państwowych flag na swoich domach, siedzibach firm oraz instytucji, a także o szczególne uczczenie Dnia Niepodległości.

„Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy, a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!). Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku, a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy…! Jak wy to robicie…?”
– Tekst, który ukazał się na temat Polski w jednej z popularnych gazet we Francji.